„Tren I” to pierwszy utwór z cyklu trenów Jana Kochanowskiego, poświęconych jego zmarłej córeczce Urszulce. W tym wierszu poeta wyraża ogromny ból i rozpacz po jej śmierci. Pokazuje, że żadne słowa, nauka ani wcześniejsze mądrości nie są w stanie pocieszyć człowieka w obliczu tak wielkiej straty.
Już na początku wiersza pojawia się pytanie: „A kogo kiedy litość nie obroniła?” – co sugeruje, że cierpienie dotyka każdego, nawet tych najbardziej niewinnych. Urszulka była dzieckiem, a więc symbolem niewinności i czystości, dlatego jej śmierć wydaje się wyjątkowo niesprawiedliwa.
Poeta przedstawia smutek jako coś potężnego, co „wszytki żądła” ma i przenika serce. Mówi też, że jego talent poetycki jest teraz bezużyteczny – nie potrafi znaleźć słów, by wyrazić swój ból ani się pocieszyć.
W tym trenie czuć, że dla Kochanowskiego rozpoczyna się czas głębokiego kryzysu – emocjonalnego, ale też duchowego. Przestaje ufać rozumowi i mądrości, bo żadne z nich nie pomogły mu uniknąć cierpienia.